Postaw na sport
Szymon Kotowski
Sportowiec
Home«
Sylwetka«
Aktualności«
Kariera«
Drużyna«
Galeria«
Księga gości«
Wyniki/Zawody«
Kontakt«
Aktualności
Poniedziałek 08.03.2010
PrzygotowaniaPrzygotowania do sezonu idą pełną parą. Od kilku miesięcy trenuję z pełnym zaangażowaniem, nie odpuszczam żadnego treningu a rozpisałem ich sobie solidną dawkę. Myślę, że od poprzednich lat trenuję więcej, na pewno więcej ćwiczyłem na siłowni przez co w tym roku zbudowałem większa masę mięśniową. Co ważne motywacji do pracy mi nie brakuje co bywało w moim przypadku pewnym problemem. Zima w tym roku nie rozpieszcza ale jakoś daję rade, nawet jeśli muszę robić długie treningi na trenażerze (rekord tego roku to 3,5 h :)
Możliwe, że na tydzień wyskoczę na małą zgrupkę do Włoch, jeśli się uda to na pewno o tym napiszę.
Czwartek 04.03.2010
2009Sporo nerwów kosztował mnie ten sezon, ale w tej chwili myślę, że mogę uznać go za niezły choć nie rewelacyjny. Ale po kolei.
Zanim sezon się zaczął dostałem propozycję jazdy w ciekawej grupie m.in. z Marcinem Karczyńskim, wszystko zapowiadało się wspaniale więc bez zastanowienia zerwałem kontrakt z Iskrą Głogoczów. Po jakimś czasie wszystko okazało się niewypałem i zostałem na lodzie a do sezonu było już niedaleko. Na szczęście Błażej Maresz przyjął mnie do szeregów WKK.
Początek sezonu nie był nadzwyczaj udany. Pierwszy wyścig, skończyłem po kilku kilometrach przez błąd kolegi z klubu, potem było pierwsze GP MTB w Szczawnie gdzie niespecjalnie się popisałem i 2 maratony które pojechałem średnio.
Zła passa minęła na pierwszym Pucharze Mazowsza gdzie wygrałem i psychicznie się odblokowałem ...
Niedziela 27.09.2009
Finał Pucharu Mazowsza XCOstatnia edycja Pucharu Mazowsza była moim przedostatnim startem w 2009 roku. Zależało mi na pokazaniu się z jak najlepszej strony, ponieważ dobry wynik gwarantował mi zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.
Wyścig od początku układał się dobrze, zawodnicy WKK dyktowali tempo i po niedługim czasie uformowała się mała czołowa grupa w której było aż 4 zawodników WKK (ja, prosto, przetak i nowy zawodnik WKK Tomasz Szala czyli skurwiel), Rękawek, Pelucha oraz Rosjanin Edward Tomaszewski. Mniej więcej w połowie zaatakował murowany faworyt czyli Rękawek, utrzymać koło zdołał jedynie Tomek ale długo nie wytrzymał i po kilku kilometrach spłynął do naszej grupki. Wtedy ja zdecydowałem się na atak, udany. Jedynie na płaskiej części rundy dogonił mnie Pelucha co było mi na rękę bo mocno na niej pociągnął ...
Sobota 19.09.2009
Puchar WysoczyznyDzisiaj razem z Karolem wyjechaliśmy na Puchar Wysoczyzny pod Białystok. Z racji lokalizacji frekwencja była niewielka więc połączono w jedną kategorię juniorów, orlików i elitę. Zawodników wielu nie było, ale za to było paru bardzo mocnych np. Mistrz Polski Maciek Adamczyk. Trasa nie zachwycała, w większości prowadziła po kopnym piachu. Prawie cały wyścig przejechałem razem z Karolem, dobrze współpracowaliśmy i na metę wjechaliśmy, nie ścigając się, razem. W kategorii dojechałem na 2 miejscu a open na 6.
Niedziela 13.09.2009
Puchar Mazowsza Kopa Cwila13 września odbyła się 3 edycja Pucharu Mazowsza. Wyścig rozegrany był na Kopie Cwila w Warszawie przez co dla wielu, łącznie ze mną, miał duże znaczenie. Cały tydzień przed wyścigiem czułem się słaby i prawie nie trenowałem więc sądziłem, że pojadę słabo. Jednak noga wyraźnie podawała, od samego startu nie schodziłem poniżej 3 pozycji, często prowadziłem stawkę. Jednak przez głupi błąd w końcówce straciłem kontakt z pierwszą grupą i musiałem zadowolić się 3 pozycją na mecie, choć wiem, że stać mnie było na więcej. Przy okazji umocniłem się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.
[1] 2 3 4 5 6 7 8 9 ... [Następne] [Koniec] 
KSIĘGA GOŚCI
maciek
skoncz z ta sada sam podeimuj decyzje co do twojego scigania jesli bedzie motywacja to osiagniesz zamiezony cel pozdrawiam maciek
SONDA
brak
Szymon LOSOWE ZDJĘCIE
Kotowski POLECAM STRONY
LICZNIK WEJŚĆ
Ilość wizyt:
22009
Ilość odsłon: 41188
Strona prowadzona jest w serwisie www.LudzieSportu.pl - postaw na sport © LudzieSportu.pl
Szymon Kotowski - strona główna