
12.10 odbył się epilog Mazovia maratonu w Łomiankach. Był to mój ostatni start w tym sezonie. Trasa wyścigu była płaska i nudna, poprowadzona piaszczystymi ścieżkami kampinowskiego parku narodowego. Nie nastawialem sie specjalnie na walkę ale po starcie już wiadomo ze kazdy daje sie z siebie wszystko. Przez większość wyścigu utrzymywałem się w czołówce, jechałem z nadziejami na walkę w klasyfkacji open. Niestety na ok. 20 km do mety nie udało mi się utrzymać tempa dwóch zawodników z legion teamu i od tego momentu musiałem jechać już samotnie. Starałem się utrzymywać jak najmocniejsze tempo ponieważ byłem na 3 miejscu w open. Na kilka km do mety nie widzałem za sobą żadnej pogoni i kiedy juz myślałem ze uda mi się utrzymać 3 pozycję na ostatnim kilometrze dogoniła mnie dwójka zawodników. Finisz zupełnie mi nie wyszedł ponieważ zakopałem się w piasku kiedy próbowałem wyprzedzać i skończyło się na najgorszym 4 miejscu. Na pocieszenie zostaje fakt że w kategorii wiekowej wygrałem.
Niedługo przyjdzie mi napisać podsumowanie sezonu, z którego myślę że moge być zadowolony.