
Wczoraj wziąłem udział w ostatniej edycji GP MTB w Gdańsku. Organizator po raz kolejny nie popisał się przy wyznaczaniu trasy która po prostu była nudna, nie wymagająca żadnych umiejętności technicznych. Nie znaczyło to jednak, że była łatwa. Ja męczyłem się na niej okropnie. Nie wiem skąd taki spadek formy ale fakt faktem jechałem bardzo słabo. Wyścig ukończyłem na 10 miejscu ale już nie robi na mnie to wrażenia. W klasyfikacji generalnej również uplasowałem się na 10 miejscu.