
Ostatnia edycja Pucharu Mazowsza była moim przedostatnim startem w 2009 roku. Zależało mi na pokazaniu się z jak najlepszej strony, ponieważ dobry wynik gwarantował mi zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.
Wyścig od początku układał się dobrze, zawodnicy WKK dyktowali tempo i po niedługim czasie uformowała się mała czołowa grupa w której było aż 4 zawodników WKK (ja, prosto, przetak i nowy zawodnik WKK Tomasz Szala czyli skurwiel), Rękawek, Pelucha oraz Rosjanin Edward Tomaszewski. Mniej więcej w połowie zaatakował murowany faworyt czyli Rękawek, utrzymać koło zdołał jedynie Tomek ale długo nie wytrzymał i po kilku kilometrach spłynął do naszej grupki. Wtedy ja zdecydowałem się na atak, udany. Jedynie na płaskiej części rundy dogonił mnie Pelucha co było mi na rękę bo mocno na niej pociągnął a już kiedy zaczęły się hopki odskoczyłem mu i samotnie wjechałem na metę na pierwszym miejscu, zaliczając podwójne zwycięstwo :)
Jakiś czas później wystartowałem w tym samym miejscu ale już na wyścigu przełajowym gdzie udało mi się dojechać na niezłym 3 miejscu.