|
|
|
| | Poniedziałek 09.06.2008 |  Jako że w ten weekend nie organizowano żadnych maratonów (oprócz mazovii) ani żadnych xc postanowiłem pojechać sobie na lokalny ogórek. Mogłem jechać na mazovię ale jakoś nie lubie tych maratonów, pojechałem na maraton PolandBike do Kobyłki. Nie wiem czemu organizatorzy nazwali ten wyścig maratonem, wg mnie bardziej kwalifikowałoby się to na xc bo do pokonania było zaledwie 32 km. Wyścig rozpoczął się od startu honorowego nie trwającym długo, po strzale startera oznaczającym start ostry od razu ruszyłem ostro do ataku zostawiając konkurencję w tyle no i tak już samotnie dojechałem do mety wygrywając maraton w open :) Na mecie wywiad do telewizji, potem dekoracja i naprawde niezłe nagrody i wcale nie żałuje że pojechałem na szmacianke :P A za tydzień już poważny wyścig xc - Puchar Szlaku Solnego |
| | | | Niedziela 01.06.2008 | Kolejna edycja Skandii, szybki płaski maraton. O wyniku decydowalo załapanie się w dobrą grupkę, wiele rozegrało się na pierwszych dwóch hopkach, po pierwszej trzymałem się z czołem, po drugiej grupka już się mocno poszarpała a ja złapałem się mniej więcej do drugiej grupki co zapowiadało dobry wynik. Ale co z tego skoro po pewnym czasie na ostrym zjeździe po płytach poczułem że spada mi ciśnienie w przednim kole :/ Nie pozostawało mi nic innego jak się zatrzymać i dopompować koło, pompki szybko porzyczył mi Wojtek Bzdyl, dzięki. W sumie dopompywałem aż 3 razy zanim płyn uszczelniający zakleił dziurę, dalsza walka na tak płaskim maratonie już nie miała większego sensu i już trzepackim tempem doczłapałem się do mety na jakimś odległym miejcu. Szkoda mi tego wyścigu ponieważ gdyby nie defekt mogłbym zapunktować do klasyfikacji drużynowej w której mój klub walczy o czołowe pozycje |
| | | | Poniedziałek 26.05.2008 |  W minioną sobotę odbyły się mistrzostwa Polski LZS w Sosnowcu. Zawody zorganizowano w parku Środula w oparciu na hałdzie pod którą trzeba było podjeżdżać po 2 razy na rundzie. Trasa może nie była techniczna za to wyjątkowo nieprzyjemna, spora ilość luźnych kamieni na podjazdach i zjazdach, wybijące z rytmu dołki itd itp. Moja kategoria miała do pokonania 5 rund. Niestety nie czułem sie tego dnia najlepiej, mimo to mistrzostwa ukończyłem na 4 miejscu. Szkoda że to nie był mój dzień bo mogłbym powalczyć o medal. W dziale "galeria" niedługo pojawi się kilka fot z tego wyścigu |
| | | | Poniedziałek 19.05.2008 |  18 maja odbyła się 3 edycja Skandii maratonu w Bielawie. Mocno górzyste ukształtowanie terenu zapowiadało bardzo ciężką trasę. Same pierwsze 20 km było prawie non stop pod górę, pod najwyższy szczyt w okolicy - Kalenicę. Jakby tego było mało w dniu maratonu kompletnie zepsuła się pogoda i cały dzień dosłownie lało się z nieba a temperatura nie dochodziła chyba nawet do 10 stopni. Razem z gęstą mgłą, błotem wpadającym do oczu i śliskimi kamieniami na stromych zjazdach maraton przerodził się w prawdziwy survival ;) Na szczęście miałem jechać dyst. medio - 58 km zamiast grande fondo - 83 km. Na początek mieliśmy do pokonania bezsensowną rundę honorową po ulicach Bielawy, jednak dzięki niej przebiłem się do czoła i podjazd pod Kalenicę zaczynałem razem z czołówką. Początek był bardzo obiecujący, ... |
| | | | Czwartek 15.05.2008 |  Kolejny start i kolejny pechowy :/ Krótko mówiąc - 2 gumy plus zgubienie trasy = abandon. Strasznie te gumy mnie prześladują w tym roku, dlatego dzięki pomocy finansowej klubu kupiłem nowe koła z system tubeless, także o kapciach moge już prawie zapomnieć :)
W niedziele Skadnia w Bielawie, trzymajcie kciuki :) |
|
| [Start] [Poprzednie] ... 6 7 8 9 [10] 11 12 13 14 [Następne] [Koniec] |
|
|
|