Postaw na sport
Szymon Kotowski
Sportowiec
Home«
Sylwetka«
Aktualności«
Kariera«
Galeria«
Księga gości«
Wyniki/Zawody«
Kontakt«
Aktualności
Piątek 09.07.2010
Wygląda na to, że powoli przetrenowanie mi przechodzi. Zaczynam normalnie trenować, bez problemów z brakiem energii, poza tym mam już rower szosowy na który czekałem prawie pół roku.
Dobrym znakiem powrotu do jakiejś formy był start w GP MTB w Nałęczowie gdzie może nie zrobiłem dobrego wyniku, bo byłem dopiero 12 ale jestem zadowolony z równej, mocniej jazdy od startu do mety.
Dodam, że mimo tego, że start miałem o 9.30 do Nałęczowa musiałem jechać pociągiem bo prezes wolał zabrać do klubowego busa kogoś innego, np jakąś amatorkę z polandbike'a. Co nim kierowało to już on sam wie, bo to jak mi się z tego tłumaczył jest śmieszne. Oczywiście na zwrot za bilet nie miałem co liczyć.
Jak dla mnie to był kolejny dowód tego jak ma mnie głęboko gdzieś i jak wczoraj od niego usłyszałem słowa, że "nasza współpraca nie ma dalej sensu" to tylko mnie to rozśmieszyło, bo o jakieś tu współpracy można mówić?
Piątek 25.06.2010


Dobrze nie jest. Właściwie to sezon mam już w plecy. Czego bym nie robił cały czas jestem w takim samym dołku. Więc zamiast motywacji i determinacji jest nihilizm i depresja.
Do tego od kiedy nie jestem już mocny nagle dużo osób ma mnie w dupie, łącznie z prezesem klubu.
Wcześniej zapowiadałem swój start w pucharze Stolema, pisząc, że jeśli tylko ukończę to będzie dobrze. Nie ukończyłem.
Przez ostatnie 2 tygodnie ze względu na sesję praktycznie nie trenowałem. Tylko w weekend namówił mnie Kuba Perzyna na start w MTB Marathonie. Początek jechało mi się o dziwo świetnie, mimo starty ok. 1 minuty na starcie i konieczności przebijania się przez masę ludzi ze względu na start z ostatniego sektora w połowie trasy, na szczycie najdłuższego podjazdu jechałem na 4 pozycji open. Ale nie ma tak dobrze, dosyć szybko odcięło mi prąd i do tego zgubiłem trasę i skończyłem na odległym miejscu na mecie.
Wtorek 01.06.2010
gorzej i gorzejPo powrocie do treningów wydawało mi się, że coś się ruszyło, że jednak wracam do formy. Jednak było to chwilowe i złudne, pewnie dlatego dobrze mi się jeździło bo byłem świeży i w dodatku nie miałem żadnego odniesienia do innych.
Fakt, że było to złudne uświadomił mi start w Jarnej Klasice na Słowacji gdzie pojechałem beznadziejnie, prześcignięty nawet przez starszawych mastersów.
Teraz z treningu na trening czuję się coraz gorzej i już nie wiem co mam robić, jestem załamany.
Jutro startuję na Pucharze Stolema i jeśli go w ogóle ukończę to będzie dobrze.
Sobota 15.05.2010
WakacjeJestem już pewny tego, że przyczyną mojej niedyspozycji jest przetrenowanie. Dlatego na jakiś czas przerywam treningi. Całe szczęście, że jest brzydka pogoda to po pierwsze nie ma żalu, że nie idę na rower na po drugie nie muszę wychodzić na trening jak pada deszcz :)
Wiadomo, że szkoda pierwszej części sezonu, szczególnie, że robiłem sobie spore nadzieje na dobre wyniki po tak mocno przetrenowanej zimie, ale co zrobić, takie życie.
Sobota 01.05.2010
Pierwszy Puchar Mazowsza1 maja odbyła się pierwsza edycja Pucharu Mazowsza w Mińsku Mazowieckim. Trasa była identyczna do zeszłorocznej na której wygrałem. Od poprzedniej edycji ta różniła się głównie pogodą, cały czas lało, więc narobiło się sporo błota. Co tu będę dużo pisał, pojechałem marnie. Mógłbym zwalać to na upadki i kłopoty ze sprzętem ale myślę, że innym też to się przytrafiało. Skończyłem dopiero 5 w orliku co w porównaniu do zeszłego roku jest wynikiem słabiutkim. Niezbyt dobrze się z tym czuję kiedy po tylu wyrzeczeniach, ciężkich treningach, podporządkowywaniu życia dla kolarstwa nie przynosi to żadnych efektów, lipa.
[Start] [Poprzednie] 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 ... [Następne] [Koniec] 
KSIĘGA GOŚCI
W.K
tak mysle pokorny ! chyba rozumiesz i basta W.K
SONDA
brak
Szymon LOSOWE ZDJĘCIE
Kotowski POLECAM STRONY
LICZNIK WEJŚĆ
Ilość wizyt:
27048
Ilość odsłon: 51523
Strona prowadzona jest w serwisie www.LudzieSportu.pl - postaw na sport © LudzieSportu.pl