|
|
|
| | Niedziela 01.06.2008 | Kolejna edycja Skandii, szybki płaski maraton. O wyniku decydowalo załapanie się w dobrą grupkę, wiele rozegrało się na pierwszych dwóch hopkach, po pierwszej trzymałem się z czołem, po drugiej grupka już się mocno poszarpała a ja złapałem się mniej więcej do drugiej grupki co zapowiadało dobry wynik. Ale co z tego skoro po pewnym czasie na ostrym zjeździe po płytach poczułem że spada mi ciśnienie w przednim kole :/ Nie pozostawało mi nic innego jak się zatrzymać i dopompować koło, pompki szybko porzyczył mi Wojtek Bzdyl, dzięki. W sumie dopompywałem aż 3 razy zanim płyn uszczelniający zakleił dziurę, dalsza walka na tak płaskim maratonie już nie miała większego sensu i już trzepackim tempem doczłapałem się do mety na jakimś odległym miejcu. Szkoda mi tego wyścigu ponieważ gdyby nie defekt mogłbym zapunktować do klasyfikacji drużynowej w której mój klub walczy o czołowe pozycje |
| | | | Poniedziałek 26.05.2008 |  W minioną sobotę odbyły się mistrzostwa Polski LZS w Sosnowcu. Zawody zorganizowano w parku Środula w oparciu na hałdzie pod którą trzeba było podjeżdżać po 2 razy na rundzie. Trasa może nie była techniczna za to wyjątkowo nieprzyjemna, spora ilość luźnych kamieni na podjazdach i zjazdach, wybijące z rytmu dołki itd itp. Moja kategoria miała do pokonania 5 rund. Niestety nie czułem sie tego dnia najlepiej, mimo to mistrzostwa ukończyłem na 4 miejscu. Szkoda że to nie był mój dzień bo mogłbym powalczyć o medal. W dziale "galeria" niedługo pojawi się kilka fot z tego wyścigu |
| | | | Poniedziałek 19.05.2008 |  18 maja odbyła się 3 edycja Skandii maratonu w Bielawie. Mocno górzyste ukształtowanie terenu zapowiadało bardzo ciężką trasę. Same pierwsze 20 km było prawie non stop pod górę, pod najwyższy szczyt w okolicy - Kalenicę. Jakby tego było mało w dniu maratonu kompletnie zepsuła się pogoda i cały dzień dosłownie lało się z nieba a temperatura nie dochodziła chyba nawet do 10 stopni. Razem z gęstą mgłą, błotem wpadającym do oczu i śliskimi kamieniami na stromych zjazdach maraton przerodził się w prawdziwy survival ;) Na szczęście miałem jechać dyst. medio - 58 km zamiast grande fondo - 83 km. Na początek mieliśmy do pokonania bezsensowną rundę honorową po ulicach Bielawy, jednak dzięki niej przebiłem się do czoła i podjazd pod Kalenicę zaczynałem razem z czołówką. Początek był bardzo obiecujący, ... |
| | | | Czwartek 15.05.2008 |  Kolejny start i kolejny pechowy :/ Krótko mówiąc - 2 gumy plus zgubienie trasy = abandon. Strasznie te gumy mnie prześladują w tym roku, dlatego dzięki pomocy finansowej klubu kupiłem nowe koła z system tubeless, także o kapciach moge już prawie zapomnieć :)
W niedziele Skadnia w Bielawie, trzymajcie kciuki :) |
| | | | Niedziela 04.05.2008 |  Podczas długiego weekendu wystartowałem w dwóch wyścigach, 1 maja w Pucharze Mazowsza w XC a dwa dni później na maratonie Skandii w Szczawnie Zdroju.
W Pucharze Mazowsza startowałem raczej treningowo, wg. zalecen trenera mialem nie jechac w trupa ;) Trasa jak na mazowsze była całkiem ciekawa, było kilka interwałowych podjazdów które słabsi zawodnicy musieli pokonywać "z buta", obstawa w mojej kategorii była naprawde mocna. Jako że nie jechałem na 100% możliwości, oszczędzając siły na start w Szczawnie wyścig ukończyłem dopiero na 7 pozycji.
2 dni później przyszedł czas na kolejny maraton Skandii. Jeśli chodzi o maratony mtb to był to mój pierwszy maraton po górach, trasa faktycznie była mocno górzysta, praktycznie nie było płaskich odcinków a zjazdy były krótkie i strome. Jechałem dystans ... |
|
| [Start] [Poprzednie] ... 3 4 5 6 7 [8] 9 10 11 [Następne] [Koniec] |
|
|
|