|
|
|
| | Wtorek 12.08.2008 |  W minioną niedziele odbyła się już 4 w tym roku edycja pucharu szlaku solnego. Tym razem zawody odbyły się w malowniczym Toporzysku na ciekawej i wymagającej trasie. Trasa była typowo górska, strome podjazdy i ostre zjazdy i sporo błota, na jednym z podjazdów uniemożliwiającego jazdę ponieważ błoto było po kostki. Przed startem nastawiałem się na walkę ponieważ na treningach czułem że forma powoli powraca. Plany jednak znowu pokrzyżował mi sprzęt :/ Kilkaset metrów po starcie łańcuch zakleszczył mi się między kasetą a szprychami i to tak mocno że za nic nie mogłem go wyszarpnąć, udało mi się to po dłużyszm czasie, - około minuty. Nie poddałem się jednak i ruszyłem odrabiać straty, chociaz wiedzialem ze nie uda mi się juz powalczyć o lepszą lokatę. Mimo wszystko ukończyłem wyścig na przyzwoitym 8 miejscu w open i 4 w kategorii. |
| | | | Poniedziałek 04.08.2008 |  Na ten weekend nie planowałem żadnych startów jednak w piątek postanowiłem że wystartuje w kolejnym maratonie mazovii który odbywał się w Nidzicy. Startowałem tam w zeszłym roku i zapamiętałem że trasa jak na ten cykl jest trochę bardziej pofałdowana i faktycznie było kilka hopek. Nie nastawiałem się specjalnie na jakiś wynik ponieważ forma nadal nie jest najwyższa chociaż medal z MP motywował do pokazania się z jak najlepszej strony. Dzięki dobrej jeździe na wcześniejszej edycji w Lublinie startowałem z 1 sektora tak więc bezstresowo się rozgrzałem i 10 minut do startu ustawiłem się na starcie, w sumie to nie był to zbyt dobry ruch ponieważ sektor już był maksymalnie zapchany i stałem na odległej pozycji. Tak więc na pierwszych kilometrach czekało mnie sporo przepychania, w pewnej chwili obawiałem się że nawet nie uda mi się załapać do pierwszej grupy ale po ok. 7 km już jechałem w czole. Pierwsza połowa trasy była w miarę ciekawa, było do pokonania kilka podjazdów dzięki czemu stawka się przerzedziła. Niestety na jednym ze sztywniejszych podjazdów straciłem kontakt z pierwszą grupą faworytów ponieważ zawodnik przede mną odstał mocniej a ja nie miałem jak go wyprzedzić. Także ostatnie kilometry jechałem już albo w małych grupkach albo sam. Do mety dojechałem na 6 miejscu w open a w swojej kategorii wygrałem : ) |
| | | | Poniedziałek 28.07.2008 |  W miniony czwartek wyjechałem do Kielc na mistrzostwa Polski w cross-country. W planach miałem dwa starty, w piątek drużynową sztafete a w niedziele już normalne xc. Moje nastawienie przed mistrzostwami nie było najlepsze, chciałem nawet dzwonić do trenera przed wyjazdem żeby pozwolił mi nie jechać bo i tak na treningach czułem się fatalnie. Mimo wszystko powstrzymałem się przed tym telefonem i pojechałem z myślą ze jakoś to będzie.
W piątek ponieważ start był zaplanowany dopiero na 16.30 zdążyliśmy jeszcze rano zrobić trening zapoznawczy na trasie. Okazało się że jak na xc trasa była raczej łatwa. Testowaliśmy ją w suchych warunkach jednak po południu warunki zmieniły się radykalnie. Na niedługo przed startem rozpętała się burza z gradobiciem. W kilka chwil pojawiły się ogromne ilości wody ... |
| | | | Poniedziałek 28.07.2008 |  Zaległa notka. 2 tygodnie temu wybrałem się do Wałbrzycha aby wziąć udział w mistrzostwach Polski w maratonie MTB. Mistrzostwa odbywały się jedynie na najdłuzszym dystansie a ja wg. polecenia trenera jechałem średni dystans który nie był zaliczany do mistrzostw. Wyścig wyraźnie mi nie wyszedł, całą trasę się męczyłem sam ze sobą, noga nie podawała. Ukończyłem dopiero na 16 miejscu open i 9 w kategorii ze czego byłem mocno niezadowolony, forma wyraźnie zaczeła spadać.
Tydzień po maratonie zrobiłem tydzień odpoczynku żeby złapać trochę świerzości przed nadchodzącymi mistrzostwami Polski XC jednak po tym forma siadła mi już kompletnie niestety.
Przy okazji chciałbym serdecznie podziękować firmie AIRBIKE za porzyczenie mi na maraton świetnego roweru Specialized Epic, szkoda że nie mogłem wykorzystać jego potencjału ponieważ miałem mało czasu na "wjeżdżenie się w niego" i na maratonie nie czułem go najlepiej |
| | | | Wtorek 08.07.2008 |  6 lipca startowałem w drugiej edycji Pucharu Szlaku Solnego. Zawody odbyły się w Skomielnej Białej gdzie w tym roku już raz drugi przyszło mi się ścigać. Tym razem trasa była jednak zupełnie inna, wiele trudniejsza. Runda była długa, z dwoma długimi podjazdami, pierwszym po asfalcie i drugim bardzo stromym po wąskiej ścieżce po kamieniach. O trudności trasy może świadczyć średnia prędkość zwycięzcy w elicie - 21,5 km/h. Tym bardziej, że był to sam Darek Batek z Halls Team'u ! W ogóle obstawa była tym razem bardzo mocna. Niestety nie miałem szansy sprawdzić ile bym wytrzymał jazdy z czołówką ponieważ tuż po starcie zamieszałem się w kraksę przez co sporo straciłem i przez większość dystansu musiałem nadrabiać dystans. Niestety zadanie miałem utrudnione ponieważ co jakiś czas uciekał mi płyn ... |
|
| [Start] [Poprzednie] ... 5 6 7 8 [9] 10 11 12 13 ... [Następne] [Koniec] |
|
|
|