|
|
|
| | Wtorek 29.04.2008 | 27 kwietnia debiutowałem w cyklu Skandia Maraton, niestety tego startu nie wspominam najlepiej. Od razu napisze że wyścigu nie ukończyłem i nie będe się rozpisywał. W maratonie startowało ok. 600 osób ale na starcie stałem dość blisko i w dodatku dzieki temu że pierwsze kilometry przebiegały po szosie udało mi się przebić szybko do czoła i usiąść na koło Andrzejowi Kaiserowi :D, z początku wszystko szło dobrze, po ok. 20 km grupa podzieliła sie już na grupki a mi udało sie utrzymać w drugiej grupce na równi z takimi zawodnikami jak Marcin Piecuch, Tomasz Pierwocha czy Bartosz Brzeziński. Niestety niedługo potem złapałem pierwszą gume żeby chwile potem złapać drugą mimo że przy wymianie pierwszej wyciągałem kolec z opony. Ponieważ miałem tylko jedną zapasową dętke nie pozostało mi nic innego jak się wycofać :/ Bardzo mi żal tego wyścigu bo naprawde dobrze się czułem i mogło to się skończyć dobrym wynikiem. Mam nadzieje że w kolejnych startach będe mieć więcej szcześcia, najbliższy już 1 maja - puchar mazowsza w xc a 2 dni później kolejna edycja Skandia Maraton w Szczawnie Zdroju. |
| | | | Poniedziałek 14.04.2008 |  Jak już zapowiadałem 13.04 wziąłem udział w maratonie Mazovii w Otwocku. Postanowiłem jechać dystans giga czyli 2 rundy ( 75 km ). Startowałem z 2 sektora a więc pozycja wyjściowa była nie najgorsza. Tuż po starcie starałem się przedrzeć jak najszybciej do czoła jednak nie minął nawet kilometr i nieszczęśliwie leżałem w kraksie, co gorsza upadłem przy sporej prędkości na asfalt i zdarłem spory kawałek skóry na udzie. To już taka tradycja że na początku sezonu musze się wysypać :P Mimo wszystko szybko się pozbierałem i ruszyłem do rywalizacji, spadłem jednak sporo pozycji, straciłem trochę czasu i w dodatku byłem zmuszony jechać cały wyścig obdarty i obity. Pierwszą rundę jechało mi się bardzo opornie, nie mogłem znaleźć swojego rytmu, pewnie to wina słabej rozgrzewki. Doskwierało mi też bolące udo. Jednak tak po ok. 40 km noga zaczęła podawać i jechało mi się naprawdę dobrze, do czasu kiedy zacząłem dublować słabszych "zawodników" z dystansu mega.. mało kto chciał ustąpić mi drogi a możliwości mijania były niewielkie ponieważ na trasie przeważały sigletracki a jeśli mogłem wyprzedzać to tylko po kopnym piachu.. W sumie na ok. 20 km musiałem wyprzedzić ponad 300 osób. Do mety dojechałem na 17 miejscu open i 2 w kategorii. Miejsce na pudle moze cieszyć ale ja zupełnie nie jestem zadowolony z mojej jazdy. 27.04 mam w planach maraton Skandii w Chodzieży, wcześniej może wystartuje na jakiejś szmaciance na szosie o czym pewnie napisze. pozdrower |
| | | | Środa 02.04.2008 |  Od 15 do 28 marca byłem na zgrupowaniu w Krościenku nad Dunajcem. Trenowałem samotnie, codziennie pokonując spore dystanse po pienińskich, podhalańskich i słowackich szosach. Skupiłem sie tylko i wyłącznie na budowaniu siły i myśle że udało mi się zbudować ją całkiem niezłą. Po powrocie ze zgrupowania wystartowałem na otwarciu sezonu na warszawskim Służewcu. Było to kryterium na kreskę. Jako że ostatnio trenowałem właśnie siłe nie miałem w ogóle szybkości więc nie byłem w stanie zawalczyć o dobrą pozycje. Wyścig ukończyłem na odległej pozycji. Kolejny start planuje na 13.04, bedzie to Mazovia marathon w Otwocku |
| | | | Poniedziałek 04.02.2008 |  Mimo że to dopiero luty za mną kolejny wyścig, tym razem był to maraton mtb z cyklu Mazovii. Dzięki pięknej pogodzie na starcie pojawiło się sporo zawodników i to nie tylko z mazowsza, przyjechali zawodnicy tacy jak np. Robert Banach, Roman Pietruszka czy Maks Bieniasz. Do wyboru były 2 dystanse jednak stosunkowo krótkie dlatego postanowiłem pojechać na giga czyli 51 km. A teraz o samym wyścigu :) , zagapiłem się trochę na starcie pewnie tez dlatego ze stałem trochę dalej i nie udało mi się załapać do pierwszej grupki i przez pierwsze ok. 10 km trzepałem się jakieś 50 m za tą grupką nie mogąc jej dojść. Potem jakiś czas jechałem z Bieniaszem który odpadł z czołówki. Drugą runde jechałem już cały czas solo. W sumie noga nawet podawała, nie miałem zgona więc jestem zadowolony. Ostatenie dojechałem ... |
| | | | Wtorek 22.01.2008 |  19.01 w Skomielnej Białej odbył się wyścig przełajowy - memoriał Henryka Łasaka. Trasa była poprowadzona na małej powierzchni, teoretycznie nie była skomplikowana technicznie ale dodatnia temperatura i cały dzień padający deszcz sprawiły że powstało głębokie błoto. Na start orlika i elity trasa w dodatku była już mocno rozjeżdżona przez wcześniejsze kategorie. Błoto w połączeniu z wszędzie wkręcającą się trawą sprawiły że przez niemal połowe rundy szybciej było biec. Do pokania było 7 okrążeń po ok. 1,5 km. W sumie pojechałem raczej średnio ale zbytnio się tym nie przejmuje wkońcu jest dopiero styczeń i do sezonu jeszcze wiele czasu. Dojechałem na 4 miejscu w orliku i 6 w orliku z elitą.
W planach mam jeszcze kilka wyścigów przełajowych, mam nadzieje że będzie w nich mniej biegania a więcej ... |
|
| [Start] [Poprzednie] ... 3 4 5 6 7 8 [9] 10 11 [Następne] [Koniec] |
|
|
|